niedziela, 9 stycznia 2011

Numer 223 - Angelo Badalamenti "Laura Palmer's Theme"

Lista filmów zakazanych. Nie istniała na papierze, ale wiele dzieci było jej mimowolnymi ofiarami. Nie wolno Ci było oglądać kolejnych części "Koszmaru z Ulicy Wiązów"? - witaj w klubie. Tak po prawdzie, Freddy Kruegger to żaden dobry przyjaciel dla dziesięcioletniego dziecka. Zresztą, ciesz się - rodzice Katy Perry podobno zabraniali jej oglądać Smerfy.

Ja pamiętam jak raz wykradliśmy starszej siostrze kolegi kasetę z filmem o intrygującym tytule "Wirujący Seks" i pamiętam nasz straszny zawód po jego obejrzeniu. To miał być ten zakazany dla dzieci film? W dzieciństwie nie było mi też dane zagłębić się w przygody agenta Dale Coopera z "Miasteczka Twin Peaks". Niby tam raz, ukradkiem, widziałem scenę w czerwonym pokoju z karłem, co tylko podsyciło moją ciekawość.

Jak powszechnie wiadomo, sukces serialu był po części zasługą Angelo Badalamenti, który skomponował muzykę nie tyle dopasowaną do filmu, co stanowiącą odrębny i zarazem jeden z kluczowych elementów, który współtworzył jego niesamowitą atmosferę. Na pierwszym miejscu stawiam sobie jednak nie popularny temat główny, a "Laura Palmer's Theme", który zwyczajowo kończył każdy odcinek. Badalamenti potrafił w tych kilku minutach zamknąć esencję autentycznej grozy, tajemniczości, ale także romantyzmu i melancholii.

Serial obejrzałem w całości sporo później. Ostatni odcinek drugiej serii (SPOILER) z krzyczącą Laurą z białymi oczami, dziwnymi głosami i rozbijającym sobie twarz o lustro Cooperem zafundował mi kilka bezsennych nocy. Natomiast sów w zoo unikam do dziś.



Brak komentarzy: