czwartek, 29 lipca 2010

Numer 274 - Pixies "Alec Eiffel"

Znany krytyk polsko-angielsko-niemieckiego pochodzenia analizuje specjalnie dla A Guide To My Music jeden z moich ulubionych kawałków Pixies.

Steven McBrezel-Kociołek "Noisy guitars flirting with extermely melodic pop-sounds and this fantastic feeling of craziness. You take a look at those guys and think, holy cow, they are indeed fucking weirdos, but the music they make, whoaaaa, fucking FANTASTISCH, not as good as their debut album but maaaan, it comes as fresh as a fresh apple from a turkish market and tasty like a Multischnitzel and it was made over 20 years ago!! Mensch, fuehlst Du das? Spuerst Du die Groesse dieser Musik?! I co zadziwiające, będąc zespołem tak autoironicznym i nieco balansującym na granicy parodii, nigdy jej nie przekroczyli, nie dając się jednoznacznie ująć jako zjawisko i ukrywając tak zwane przysłowiowo jak to się mówi drugie dno. Po prostu kawałek klasyki, a dla kogoś kto zna ich tylko z "Where Is My Mind?", jeśli w ogóle zna to a wonderful trip into music. Das ist wie man hier bei uns spricht, ein MUSS!"



Brak komentarzy: